Notatnik

&
 

Oct 04 2007

Pojedynek polityków

Published by sztyrlidz at 20:41 pm under Aktualne Edit This

 

Najpierw spotkam się w debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim, a potem z Jarosławem Kaczyńskim - powiedział Donald Tusk. I dodał: - Cieszę się, że premier przestał robić mi łaskę. - Ustaliliśmy, że najpierw odbędzie się debata z Aleksandrem Kwaśniewskim. Uprzedzałem, że pierwszeństwo ma zwycięzca poprzedniego starcia. Ta kolejność wydaje mi się logiczna – powiedział Tusk.

Podkreślił, że z satysfakcją przyjął to, że premier postanowił skończyć z taktyką ucieczki i uników. - Nikt nikomu łaski nie robił. Naszym obowiązkiem jest otwarta rozmowa o przyszłości Polski, cieszę się, że premier w końcu to pojął i odważył się zmierzyć ze mną w debacie. Polacy nie rozumieliby jego ciągłych odmów - ocenił szef PO.

 

Waldemar Dubaniowski współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego poinformował, że w
debacie między b.prezydentem, a szefem PO Donaldem Tuskiem będzie prawdopodobnie więcej swobodnej dyskusji między obydwoma politykami.

Do debaty KwaÅ›niewski-Tusk ma dojść na poczÄ…tku przyszÅ‚ego tygodnia. Spotkanie, podobnie jak to byÅ‚o miÄ™dzy b. prezydentem a premierem JarosÅ‚awem KaczyÅ„skim, ma mieć formułę “jeden na jeden”.

Według Dubaniowskiego, obecnie trwają rozmowy między sztabami wyborczymi Platformy Obywatelskiej i Lewicy i Demokratów na temat debaty.
Jestem gotów na debatę z Donaldem Tuskiem, skoro on tak bardzo tego chce - powiedział w Kostrzynie nad Odrą premier Jarosław Kaczyński. - Dwa miecze zostały już wbite - dodał. - Donald Tusk koniecznie chce, żeby ta wojna, którą prowadzi ze mną, była, że tak powiem, wojną bezpośrednią. Skoro tak koniecznie chce tego pojedynku i mi te dwa miecze wysyła, to ja pewnie nie odmówię. Na pewno nie odmówię - zadeklarował premier. - Coraz agresywniej domaga się tej debaty. Uznaję, że miecze zostały już przede mną wbite - dodał szef rządu.

Tusk rzeczywiście nie odpuszcza. Dziś przed południem na konferencji prasowej w Lublinie po raz kolejny powtórzył, że jest gotów do debaty, a premier to tchórz i oszust. - Boi się starcia ze mną - stwierdził szef PO.

Kaczyński długo kazał Tuskowi czekać. Najpierw stwierdził, że nie zmierzy się z nim w debacie, bo jest on tylko „pomocnikiem Kwaśniewskiego”. – Po co spotykać się z pomocnikiem, skoro mogę z szefem – powtarzał, próbując pomniejszyć znaczenie szefa Platformy. Potem postawił Tuskowi warunek: dojdzie do debaty, jeśli wyprze się on III RP i zadeklaruje, że nie utworzy po wyborach koalicji z LiD. Debaty z Tuskiem nie wykluczał Kwaśniewski.

Dlaczego Kaczyński zmienił zdanie? Nie bez znaczenia są sondaże. Po debacie premiera z byłym prezydentem, PiS po raz pierwszy w tej kampanii wyborczej wyprzedziło PO, zyskując sześć punktów procentowych poparcia (według PBS PiS może liczyć na 36 proc. głosów, a PO na 31 proc.).

Niech Tusk powie, po której jest stronie

Kaczyński po deklaracji, że jest gotów zmierzyć się w debacie z Tuskiem, znów postanowił przyprzeć go do muru. - Oczekuję od Donalda Tuska, że wyraźnie powie po której jest stronie. Do tej pory nie powiedział. Podtrzymuje w gruncie rzeczy podjętą już decyzję o koalicji z LiD-em. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli ma być w sojuszu z LiD-em to moja decyzja o rozmowie z Aleksandrem Kwaśniewskim jako głównym reprezentantem formacji III Rzeczpospolitej, była całkowicie słuszna - stwierdził Kaczyński.

- Dobrze się stało, że premier zdobył się w końcu na odwagę - skomentował decyzję Kaczyńskiego Sławomir Nowak ze sztabu wyborczego PO. I dodał:- Wielokrotnie mówiliśmy, żeby nie bał się starcia z Tuskiem, żeby wyszedł zza spódnic kobiet i stanął do męskiej debaty.

Share and Enjoy:
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.
Not A Member? Register for Free!

Some Today.com contributors may have received a fee or a promotional product or service from a manufacturer for promotional consideration, while others receive no consideration at all. Each contributor is responsible for disclosing any such promotional consideration.