Najpierw spotkam się w debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim, a potem z Jarosławem Kaczyńskim - powiedział Donald Tusk. I dodał: - Cieszę się, że premier przestał robić mi łaskę. - Ustaliliśmy, że najpierw odbędzie się debata z Aleksandrem Kwaśniewskim. Uprzedzałem, że pierwszeństwo ma zwycięzca poprzedniego starcia. Ta kolejność wydaje mi się logiczna – powiedział Tusk.
Podkreślił, że z satysfakcją przyjął to, że premier postanowił skończyć z taktyką ucieczki i uników. - Nikt nikomu łaski nie robił. Naszym obowiązkiem jest otwarta rozmowa o przyszłości Polski, cieszę się, że premier w końcu to pojął i odważył się zmierzyć ze mną w debacie. Polacy nie rozumieliby jego ciągłych odmów - ocenił szef PO.
Waldemar Dubaniowski współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego poinformował, że w
debacie między b.prezydentem, a szefem PO Donaldem Tuskiem będzie prawdopodobnie więcej swobodnej dyskusji między obydwoma politykami.
Do debaty KwaÅ›niewski-Tusk ma dojść na poczÄ…tku przyszÅ‚ego tygodnia. Spotkanie, podobnie jak to byÅ‚o miÄ™dzy b. prezydentem a premierem JarosÅ‚awem KaczyÅ„skim, ma mieć formułę “jeden na jeden”.
Według Dubaniowskiego, obecnie trwają rozmowy między sztabami wyborczymi Platformy Obywatelskiej i Lewicy i Demokratów na temat debaty.
Jestem gotów na debatę z Donaldem Tuskiem, skoro on tak bardzo tego chce - powiedział w Kostrzynie nad Odrą premier Jarosław Kaczyński. - Dwa miecze zostały już wbite - dodał. - Donald Tusk koniecznie chce, żeby ta wojna, którą prowadzi ze mną, była, że tak powiem, wojną bezpośrednią. Skoro tak koniecznie chce tego pojedynku i mi te dwa miecze wysyła, to ja pewnie nie odmówię. Na pewno nie odmówię - zadeklarował premier. - Coraz agresywniej domaga się tej debaty. Uznaję, że miecze zostały już przede mną wbite - dodał szef rządu.
Tusk rzeczywiście nie odpuszcza. Dziś przed południem na konferencji prasowej w Lublinie po raz kolejny powtórzył, że jest gotów do debaty, a premier to tchórz i oszust. - Boi się starcia ze mną - stwierdził szef PO.
KaczyÅ„ski dÅ‚ugo kazaÅ‚ Tuskowi czekać. Najpierw stwierdziÅ‚, że nie zmierzy siÄ™ z nim w debacie, bo jest on tylko „pomocnikiem KwaÅ›niewskiegoâ€. – Po co spotykać siÄ™ z pomocnikiem, skoro mogÄ™ z szefem – powtarzaÅ‚, próbujÄ…c pomniejszyć znaczenie szefa Platformy. Potem postawiÅ‚ Tuskowi warunek: dojdzie do debaty, jeÅ›li wyprze siÄ™ on III RP i zadeklaruje, że nie utworzy po wyborach koalicji z LiD. Debaty z Tuskiem nie wykluczaÅ‚ KwaÅ›niewski.
Dlaczego Kaczyński zmienił zdanie? Nie bez znaczenia są sondaże. Po debacie premiera z byłym prezydentem, PiS po raz pierwszy w tej kampanii wyborczej wyprzedziło PO, zyskując sześć punktów procentowych poparcia (według PBS PiS może liczyć na 36 proc. głosów, a PO na 31 proc.).
Niech Tusk powie, po której jest stronie
Kaczyński po deklaracji, że jest gotów zmierzyć się w debacie z Tuskiem, znów postanowił przyprzeć go do muru. - Oczekuję od Donalda Tuska, że wyraźnie powie po której jest stronie. Do tej pory nie powiedział. Podtrzymuje w gruncie rzeczy podjętą już decyzję o koalicji z LiD-em. Mogę tylko powiedzieć, że jeśli ma być w sojuszu z LiD-em to moja decyzja o rozmowie z Aleksandrem Kwaśniewskim jako głównym reprezentantem formacji III Rzeczpospolitej, była całkowicie słuszna - stwierdził Kaczyński.
- Dobrze się stało, że premier zdobył się w końcu na odwagę - skomentował decyzję Kaczyńskiego Sławomir Nowak ze sztabu wyborczego PO. I dodał:- Wielokrotnie mówiliśmy, żeby nie bał się starcia z Tuskiem, żeby wyszedł zza spódnic kobiet i stanął do męskiej debaty.